Pojechałem do Ostrołęki, zastałem płatne parkingi bez szlabanów.

Znajomy jeszcze przed końcem ubiegłego roku mówił mi, abym uważał jak przyjadę do Ostrołęki. Włodarz miasta po objęciu stanowiska prezydenta miasta w zeszłym roku zdecydował o wprowadzeniu bezpłatnej strefy parkingowej, co miało przynieść wreszcie ulgę kierowców. Jak się okazało eksperyment nie przyniósł zamierzonego rezultatu i zamiast wolnej przestrzeni dla samochodów osobowych, mieszkańcy urządzili sobie darmowe parkowanie przez wiele godzin, a niekiedy i dni. 

Jak ostatni raz byłem w Ostrołęce to jeszcze działały strefy wydzielone z płatności za parking. Trzeba było się dobrze przyglądać, gdyż nikt nie pomyślał o szlabanach parkingowych. Takie rozwiązanie mogłoby przecież przynieść bardzo dobry efekt jeśli chodzi o rozpoznanie, który parking jest płatny. Na szlabanie automatycznym można przecież zawiesić zwykłą laminowaną kartkę z informacją parking płatny lub bezpłatny. To rodziło sporo problemów, gdyż początkowo nikt nie oznaczał strefy bezpłatnego parkowania. W krótkim czasie jednak na parkometrach pojawiły się kolorowe folie, ale dla wielu osób taki znak mógł być niewystarczający. Na moim przykładzie było to tak, że podjeżdżając na ostrołęcki parking nie wiedziałem, że strefa nie jest objęta płatnością. Zawieszone folie traktowałem wtedy jako znak, że parkometr jest zepsuty. Takie myślenie okazało się mylne, ponieważ ta folia miała informować zdjęciu płatności z wybranej strefy. Wystarczyło więc zastosować szlabany parkingowe, aby uniknąć dezinformacji. Niestety o tym nikt nie pomyślał, gdyż generowałoby to dodatkowy koszt.

Powrót do dawnych zasad parkowania, jednak z pewnymi zmianami

Radni jednogłośnie stwierdzili, że pomysł na darmowe strefy parkowania w Ostrołęce nie wypalił. Okazało się, że miejsca na darmowych parkinach nie służyły w głównej mierze osobom przyjezdnym, czy robiącym zakupy w okolicznych sklepach. Miejsca parkingowe bez szlabanów przed wjazdem zajmowały często te same auta i to przez wiele godzin. Po rezygnacji z bezpłatnych stref ustalono wyższe kary za przekroczenie czasu parkowania. W takiej sytuacji zapłacimy 100 zł, a jeszcze wyższa kara obejmie osoby, które nie uiściły opłaty parkingowej (200 zł). Uchwała wskazuje na możliwość uzyskania 90-procentowej zniżki z tytułu opłaty, jeżeli należność wpłacono w przeciągu dwóch tygodni.

Temat powróci?

Tak jak brakuje na osiedlowych parkingach szlabanów na pilota, tak też brakowało rzetelnej analizy dotyczącej sposobów parkowania mieszkańców. W tym roku zrealizowane zostanie badanie przy udziale Politechniki Warszawskiej. W jej ramach przeprowadzona zostanie analiza dotycząca efektywnego wykorzystania strefy parkowania. Dobrym pomysłem mogłoby być wdrożenie w przyszłości strefy 30 minut na parkowanie bez opłat, jednak bez weryfikacji aut wjeżdżających wydaje się to niemożliwe. Niestety na sytuacji cierpią mieszkańcy miasta, a szczególnie osiedla. U znajomego przy ulicy 11 listopada stoi co prawda znak zakazu wjazdu dla aut nienależących do spółdzielni. Przyjezdni nic sobie z tego nie robią i kolega nie ma często gdzie zaparkować auta. Rozwiązaniem byłby prosty szlaban automatyczny, który uniemożliwiałby wjeżdżanie na teren osiedla osobom nieupoważnionym.